Blog > Komentarze do wpisu
Jesień...

Pięknie jest wstać rano, mimo zajęć na uczelni, wyjść na balkon i zobaczyć góry oblane słońcem... i te czeskie i polskie... i wieczorem stać na tym samym balkonie z kubkiem herbaty, owinięta swoją ulubioną chustą... 

Rok akademicki się zaczął, a ja ciągle myślami gdzieś... na pewno nie w murach naszej Alma Mater...:P brakuje mi Kasieńki, naszych pogaduch, jej bycia - po prostu... Bo to była jedyna taka prawdziwa przyjaźń... Nie narzekam, bo jakoś teraz leci, ale nie chce mi się jakoś tam chodzić jak nie do końca jest z kim porozmawiać w czasie przerw... bywa, że siedzę dwie godziny sama, bo owszem są ludzie z którymi mozna pogadać, ale o głupotach tak po prostu... ale nie porozmawiać... pójść na kawę...

w weekend wyjazd do znajomej rodzinki... cudowny, Boży czas:) dla mnie osobiście to takie rekolekcje były... odpoczynek, zabawa, śmiech, ale też poczucie, że jestem u siebie... że jestem bezpieczna. Tak, czułam się tam bezpiecznie i dobrze... Bo towarzystwo przyjaciół... nie byłam sama...

I Jezus... On tam był. A to najważniejsze... odpoczęłam...

I niedzielny wieczór na Jasnej Górze u Mamy... U Mamy... mojej Mamy...   dobry czas, choć żal mi było wyjeżdżać... bo czułam się tam tak dobrze... a łzy same leciały... Mama. Tak rzadko Ją doceniałam. wiecznie nie miałam czasu, by po prostu być na Jasnej... zawsze przytłaczał mnie ogrom klasztoru, to co wkoło tego... a tu Mama... która patrzy i mówi, że Ona się zatroszczy...

a teraz uczelnia... takie codzienne obowiązki się zaczęły, a moje myśli wszędzie tylko nie w tej codzienności... pochłonięta obowiązkami szukam chwili by pomyśleć... Jezu czego Ty oczekujesz ode mnie? czego chcesz?
Powoli diakonia ewangelizacji rusza... Chwała Panu pomysły się pojawiają, chęci też są, ludzie też... Coraz więcej inicjatyw... Jutro formalnie ruszamy:) czas zacząć działania... Omodlone, przegadane z Jezusem, już wiem co robić:)Dzięki Tato:-)

A tak poza tym? dużo myśli... pod przykryciem śmiechu, radości, dokuczania i przegadywania się nawzajem widzę, że rodzi się dobra przyjaźń... ufam Panie, że Ty to błogosławisz i kierujesz...

Tymczasem z Bogiem!

+ na czółko - dla Was:)

 

 

środa, 05 października 2011, ania.018